Kuba Przygoński po Drift Masters w Irlandii

  • Aktualności
  • 15.06.2026
  • Redakcja

Ryk silników, zapach spalonych opon i tysiące kibiców stworzyły wyjątkową atmosferę podczas kolejnej rundy Drift Masters.

Wśród najlepszych zawodników świata nie zabrakło Kuby Przygońskiego, polskiego kierowcy , który po raz kolejny udowodnił, że potrafi skutecznie rywalizować na najwyższym poziomie.

Irlandzki tor Mondello Park od lat słynie z niezwykle wymagających pojedynków.
W Drift Masters nie wystarczy sama prędkość.
Tutaj liczą się precyzja, odwaga, idealna linia przejazdu i umiejętność jazdy bokiem pod ogromną presją.

Przygoński przystąpił do rywalizacji z dużymi ambicjami i już w pierwszej parze stworzył bardzo ciekawe widowisko.
Walka kierowcy Orlen Oil z Węgrem Kevinem Piskoltym była niezwykle wyrównana.
Obaj kierowcy pokazali wiele umiejętności, a sędziowie mieli problem, by wskazać lepszego.
Zadecydowali o dogrywce, którą wygrał zawodnik z Warszawy.

Jeszcze ciekawiej zapowiadała się walka w kolejnej fazie zawodów.
Rywalem Przygońskiego był Paweł Korpuliński.
Już od pierwszych metrów przejazdu było widać, że żaden z kierowców nie zamierza odpuszczać.
Kuba jako goniący pokazał wysoką klasę i przez cały czas wywierał presję na prowadzącym zawodniku.
Gdy role się odwróciły, doszło do kontaktu.
Sędziowie po analizie powtórek jako winnego incydentu wskazali Przygońskiego, który nie zgadza się z ich oceną

Kuba Przygoński powiedział:

Jestem po zawodach Drift Masters w Irlandii. Wynik nie był idealny, stworzyliśmy jednak ciekawe pary. W pierwszym pojedynku zmierzyłem się z Kevinem Piskoltym. To była bardzo ciekawa i wyrównana walka od startu aż do linii mety. Sędziowie zadecydowali o dogrywce, w której pokazałem się z lepszej strony. W TOP 16 spotkałem się z Pawłem Korpulińskim. Pierwszy przejazd za nim miałem bardzo dobry. W drugiej próbie, gdy prowadziłem, Paweł we mnie uderzył. Sędziowie zadecydowali, że to był mój błąd. Z tym się nie zgadzam, ale decyzja sędziów jest ostateczna. Niestety tak zakończyliśmy zawody. W drifcie czymś normalnym jest, że sędziowie nie są w stanie zobaczyć wszystkiego, co się działo się w samochodzie i muszą podejmować decyzje na podstawie powtórek wideo. Wyciągamy z tych zawodów wiele dobrych ustawień samochodu. Dałem z siebie wszystko i z tego jestem szczęśliwy.

Kuba Przygoński zajmuje obecnie trzynaste miejsce w klasyfikacji generalnej.
Stawka Drift Masters jest wyjątkowo wyrównana i nawet najmniejszy błąd może zakończyć marzenia o dalszej walce. Kolejna runda Drift Masters odbędzie się w lipcu w Finlandii.

W ostatni weekend czerwca, Kuba wystąpi w inauguracyjnej rundzie nowego sezonu Driftingowych Mistrzostw Polski w Warszawie.

 

Zobacz również

  • Aktualności
  • Redakcja
  • 24.06.2021
  • Aktualności
  • MIROSŁAW RUTKOWSKI
  • 24.11.2019
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 19.09.2020
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 09.11.2021
  • Aktualności
  • MIROSŁAW RUTKOWSKI
  • 19.07.2020
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 10.11.2021
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 23.02.2022
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 16.05.2025
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 22.10.2022
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 04.11.2020

Zostaw komentarz