Reprezentant zespołu Blue Racing zaprezentował w czeskim Trzyńcu bardzo równą i dojrzałą jazdę, przez cały weekend utrzymując się w czołówce stawki. Podium na torze Steel Ring było zwieńczeniem wymagającej rywalizacji z kierowcami z całej Europy.
Rywalizacja na torze Steel Ring od początku układała się po myśli młodego Polaka. Antoni Kugacz szybko odnalazł właściwe tempo, a już podczas piątkowych treningów potwierdził, że może liczyć się w walce o czołowe lokaty. W treningu nieoficjalnym uzyskał trzeci czas.
Dobrą dyspozycję potwierdziły również kwalifikacje, w których Kugacz wywalczył szóste miejsce. W pierwszym biegu kwalifikacyjnym zameldował się na siódmej pozycji, a kolejne wyścigi pokazały jeszcze większą regularność.
Sobotnia część zawodów była dla Polaka popisem konsekwencji. W każdym z kolejnych heatów Antoni kończył rywalizację na piątej pozycji. Tak równa jazda pozwoliła mu zakończyć fazę kwalifikacyjną na wysokim, szóstym miejscu w klasyfikacji łącznej.
Niedziela przyniosła znacznie więcej emocji. W porannej rozgrzewce Kugacz uzyskał czwarty czas, potwierdzając, że jego tempo nadal pozwalało myśleć o walce o podium.
W półfinale Polak bardzo dobrze wystartował i szybko awansował na piątą pozycję. Niestety, w dalszej części wyścigu doszło do kontaktu z rumuńskim zawodnikiem. Po incydencie Antoni spadł na ostatnią pozycję i musiał odrabiać straty.
Mimo problemów nie zrezygnował z walki. Konsekwentna jazda pozwoliła mu odzyskać część straconych pozycji i zachować miejsce startowe wywalczone wcześniej.
Najważniejszym punktem weekendu był oczywiście finał. Kugacz wystartował z szóstej pozycji, a bardzo dobry początek pozwolił mu przesunąć się w okolice ścisłej czołówki.
Polak szybko znalazł się na czwartej pozycji. W pierwszej części wyścigu doszło do kolizji między zawodnikami walczącymi przed nim. Kugacz zachował jednak spokój i zamiast podejmować nadmierne ryzyko, skoncentrował się na utrzymaniu wysokiego tempa oraz unikaniu kolejnych problemów.
Taka strategia przyniosła efekt. Antoni przekroczył linię mety jako czwarty, ale po wyścigu jeden z rywali otrzymał karę. W konsekwencji Polak został przesunięty na trzecie miejsce i mógł świętować swoje podium w europejskiej rywalizacji Rotax.
Wynik z Trzyńca jest szczególnie wartościowy ze względu na sposób, w jaki został wywalczony. Kugacz nie bazował wyłącznie na pojedynczym szybkim okrążeniu. Przez kolejne sesje prezentował bardzo równą formę, utrzymując się w czołówce zarówno podczas kwalifikacji, jak i heatów.
W finale dołożył do tego umiejętność podejmowania właściwych decyzji w trudnej sytuacji na torze. Zamiast angażować się w niepotrzebne pojedynki, wykorzystał problemy rywali i dowiózł bardzo mocny rezultat.
To właśnie połączenie szybkości, regularności i wyścigowej dojrzałości pozwoliło mu zakończyć weekend na podium.
Ważny krok w rozwoju kariery
Start w Trzyńcu był dla Antoniego Kugacza kolejnym ważnym doświadczeniem na międzynarodowej arenie. W kategorii E20 rywalizowali kierowcy reprezentujący różne kraje, a Polak znalazł się wśród najlepszych zawodników finałowej rundy.
W klasyfikacji finału E20 zwyciężył Węgier Adam Szabo, drugie miejsce zajął Słowak Kristian Beke, natomiast Antoni Kugacz uzupełnił podium. Co istotne, w sezonie 2026 rywalizacja E20 w ramach tej serii odbywała się w dwóch rundach – w belgijskim Genk oraz podczas finału w Trzyńcu.
Dla Kugacza podium w Czechach jest więc nie tylko znakomitym wynikiem samego weekendu, ale również kolejnym potwierdzeniem jego potencjału w rywalizacji na europejskim poziomie.
Antoni Kugacz po zakończeniu zawodów:
To był dla nas bardzo udany, ale też wymagający weekend na torze w Trzyńcu. Od pierwszych piątkowych sesji czułem, że mamy dobre tempo i jesteśmy w stanie walczyć z najszybszymi. Kluczem była czysta jazda i unikanie błędów w biegach kwalifikacyjnych. W finale dałem z siebie absolutnie wszystko – gokart prowadził się świetnie, co pozwoliło mi zaatakować i wywalczyć 3. miejsce.
Polski kierowca podziękował również zespołowi Blue Racing za przygotowanie sprzętu oraz partnerom i kibicom za wsparcie.
Występ Antoniego Kugacza w Trzyńcu pokazuje, że młody Polak coraz pewniej radzi sobie w międzynarodowej rywalizacji. Szczególnie dobrze wygląda jego regularność – cecha niezwykle istotna w kartingu, gdzie o końcowym wyniku często decydują nie tylko szybkość, ale również umiejętność unikania błędów i właściwego zarządzania ryzykiem.
Trzecie miejsce w finale Rotax Max Challenge Euro Trophy jest zatem wartościowym punktem w sportowym rozwoju Kugacza. Połączenie dobrego tempa, pracy zespołowej i coraz większego doświadczenia może być solidną podstawą do kolejnych startów na europejskich i światowych torach.
Antoni Kugacz pokazał w Trzyńcu, że stać go na walkę z europejską czołówką. Podium w finale RMC Euro Trophy jest tego najlepszym potwierdzeniem.
No results available